Strona Główna Rodzina Szkół
im. Świętej Jadwigi Królowej

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload
 Ogłoszenie 
W dniu 14.X.2006 r. w Krakowie zawiązała się Rodzina Szkół Świętej Jadwigi Królowej.  inicjatywy - konkursy - więcej    

Poprzedni temat «» Następny temat
Dziewiąte spotkanie
Autor Wiadomość
Jan Pociej 
Wujek


Wiek: 62
Dołączył: 22 Paź 2006
Posty: 352
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 18 Cze, 2016 07:26   Dziewiąte spotkanie

Spotkaliśmy się dziewiąty już raz.
Dziewiąty raz przy pięknej, słonecznej pogodzie, co na polskie warunki jest fenomenem niezwykłym i w oczywisty sposób skłaniało wielu uczestników do upatrywania w tym fakcie szczególnej opieki Pani Wawelskiej.
Dziewiąty raz zdobni barwnymi strojami królowych Jadwig, rycerzy, dwórek, a w przypadku gimnazjum zamojskiego – również postawnego króla Władysława – na co dzień geniusza matematycznego. W Inowrocławiu istnieje już tradycja konkursu na „Władysławy”. Może dałoby się rozszerzyć ten konkurs na całą Rodzinę i dowartościować płeć męską?

I oto stoimy w Katedrze Wawelskiej, w miejscu, gdzie dwunastoletnia Jadwiga okazała się świadoma swojego życiowego posłannictwa, tak, jak dwunastoletni Jezus w Świątyni jerozolimskiej. Do Bożego tronu wznosi się nasz hymn:
„W spraw codziennych zagubieniu, w niepewności jutrzejszego dnia...” – Boże, jak dobrze móc wyrwać się z trudów codzienności, która niczym popiół chce zasypać ducha na szaro!
„Złóż zmęczoną głowę na ramieniu twej Królowej, co przy Czarnym Krzyżu trwa”. – Wita nas ksiądz prałat Zdzisław Sochacki, który przy Czarnym Krzyżu trwa szczególnie blisko już dziesiąty rok. Dzień wcześniej osobiście oprowadzał tych, którzy do Krakowa przybyli już we wtorek. Jego słowa sprawiają, że od razu czujemy się na Wawelu nie tylko mile widziani, ale prawdziwie kochani.
„Blaskiem Jej rozpromieniony, księgę swego życia w chwale Boga pisz...” – dzięki słowom księdza Marka Różyckiego postać Jadwigi staje się szczególnie bliska. To właśnie tu, gdzie stoimy, oddała rękę Jagielle, tu spotykała się z Chrystusem na modlitwie, tu był jej pierwszy grób. Kapłan mówi z mocą, jasno i prosto. Po męsku wzywa młodych, by podobnie jak Andegawenka kształtowali życie po Bożemu już, teraz, od wczesnej młodości, a nie odkładali tego na kiedyś tam, święty-nigdy.
„Chryste, Tyś niezwyciężony, Niesie światu wieść Zygmunta dzwonu spiż, Więc jak Ona trwaj wpatrzony w Czarny Krzyż, Wawelski Krzyż”. Tak! Tylko tak warto żyć! Z Bogiem! Niech to słyszy Europa! Niech to słyszy świat!
Piękny mamy ten hymn. I co za radość śpiewać go pełną piersią na tym miejscu! Wdzięczność wielka i serdeczna należy się autorowi, Piotrowi Grudniowi. Jego twarz pokazała się na paru zdjęciach na naszym forum internetowym. Gdzie teraz przebywa, wie tylko jego najbliższa rodzina. Może kiedyś pan Piotr dotrze na nasze spotkanie... Zaśpiewamy mu najpiękniejsze „Plurimos annos”, jakie w życiu słyszał.

Rusza procesja, prowadzona przez ministrantów w strojach „z epoki”. Prawdziwi „chłopcy malowani, sami wybierani”. W rękach krucyfiks i świece, idą równo, godnie, dostojnie, przywodząc na myśl rzymską sentencję „Ordo est anima rerum – Porządek jest duszą rzeczy”. Za nimi dziatwa, młodzież i Opiekunowie – dusze wybrane. Ołtarz pod Czarnym Krucyfiksem pąsowieje od róż i zapełnia się szkatułkami. Sam Bóg wie, ile w nich najczystszych serca drgnień, ile modlitw szlachetnych, ile łez świętego wzruszenia, ile uczynków dobrych, ile ofiar w ukryciu złożonych. Wszystkie one jakoś tak delikatnie mówią do patrzącego: A ty co? Co z siebie dałeś? Cały roczny trud rodziny – konkursy, prace, wspólne przedsięwzięcia – tu znajduje swoje dopełnienie. Ceremonii towarzyszą zespół muzyczny i schola z Kaszowa-Wyźrału oraz zespół z SP nr 82 w Krakowie. „Żyć, żyć, kochać”. Chce się żyć wśród takiej młodzieży!

Hołd w katedrze dobiega końca, udajemy się autobusami do sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach. Wchodzimy przez Bramę Miłosierdzia i rozpoczyna się główny punkt naszego spotkania – uroczysta Eucharystia, celebrowana przez biskupa krakowskiego Jana Zająca. W koncelebrze nasz Ksiądz Prałat, ks. prałat Franciszek Ślusarczyk i ks. Marek Różycki. Ministranci i poczty sztandarowe. W tle glob ziemski – tabernakulum. W duszy na nowo odzywają się słowa zawierzenia świata Miłosierdziu Bożemu przez papieża-Polaka. Wspaniała liturgia z udziałem młodzieży. Płyną słowa Biskupa: „Królowa Jadwiga staje przed Bożym Miłosierdziem i mówi »Jezu, ufam Tobie«. Rany Chrystusa mówią: »Tak was umiłowałem, że jestem do waszej dyspozycji«. »Czyń co widzisz« z katedry wawelskiej łączy się tutaj z »Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią«. Przyjmijcie to zadanie Pana Jezusa: stawać się mądrym, dobrym i miłosiernym. Za chwilę pójdziemy do ołtarza, potem do drugiego człowieka, aby być apostołami Bożego Miłosierdzia, mając miłosierne oczy, ręce i serca. O to się modlę. Amen”. Serce samo wznosi się w podzięce do Boga – za to, że jest się tu, teraz, przy Nim, w stolicy Jego Miłosierdzia, w uroczystość Świętej Jadwigi Królowej, w takiej wspólnocie.
Wdzięczność Rodziny trzeba też wyrazić oficjalnie. To może uczynić tylko Przewodnicząca Rady Rodziny. Powaga chwili wymaga pełnej koncentracji. Słowa trzeba starannie wyszukać, dobrać, ułożyć tak, by oddając każdemu, co mu się należy, wydobyć ich wewnętrzny ogień, czyniąc to z wdziękiem i w sposób naturalny. Nasza Przewodnicząca ma tę charyzmę. Wchodzi do prezbiterium i składa uroczyste podziękowania Biskupowi Janowi, prałatowi Ślusarczykowi, naszemu księdzu Zdzisławowi i siostrom Jadwiżankom, dyskretnie wspomagającym każdy nasz ruch po Krakowie (jeden Bóg wie, co im zawdzięczamy).

Po przeżyciu wspólnoty eucharystycznej całą naszą siedemsetpięćdziesiątkę obejmuje wspólnota stołu w sanktuaryjnej jadłodajni. Wydawanie zestawów i konsumpcja przebiegają sprawnie, jedzenie jest wyśmienite. Ciała ożywiają się, salę wypełnia gwar rozmów. Myśl mimo woli wraca do pierwszych spotkań Rodziny, które nie miały możliwości takiego spotkania przy wspólnym posiłku, i do tych, którzy byli i są gotowi przybyć z całego kraju na spotkanie, choćby trzeba było sobie samemu ze wszystkim poradzić. Wdzięczna myśl biegnie do księdza prałata Zdzisława, dzięki któremu przeżywamy obecne lata tłuste dla ducha i ciała, bo co tu wiele mówić – tłustość dla ciała dodaje do wewnętrznego szczęścia naturalne zadowolenie, i jest to zadowolenie tak znaczące, że wielu nie wychodzi poza nie przez całe życie. Takich, na szczęście, wśród nas nie ma.

Przechodzimy do sali widowiskowej. Spotkanie rozpoczyna jak zawsze miła uroczystość wręczenia nagród ufundowanych przez The Queen Jadwiga Foundation z Melbourne. W tym roku statuetkami-perełkami zostają uhonorowane trzy niewiasty: Maria Jaszczak z Zamościa, Barbara Pilas z Łodzi - nasze Nauczycielki, oraz Redaktor Naczelna tygodnika "Niedziela, pani Lidia Dudkiewicz, a perełkami - grono uczniów i uczennic, wymienionych poniżej.
Czas na konkurs na Królową Roku. W ciągu minionych lat w różnych odbywał się on okolicznościach. Parę razy przy Ołtarzu Tysiąclecia, raz jakoś na jesieni, w takiej ciemnej sali na Skałce, parę razy w aulach seminaryjnych pod Wawelem, a w ubiegłym roku w nieco za małej sali w sanktuarium św. Jana Pawła II. W tym roku sala jest akurat w sam raz, na parę setek widzów. Kandydatek jest równy tuzin, blask ich strojów i emocje te same, co zawsze. Trudno nie podziwiać tych wspaniałych dziewcząt, łączących w sobie urodę z mądrością. Mają odwagę stanąć, może po raz pierwszy w życiu, przed kilkusetosobową widownią, zaprezentować się i wypowiedzieć to, co niegdyś musiała wypowiedzieć ich Patronka – jak chcą służyć Bogu i ludziom, tym razem w roli Królowej Rodziny Szkół. Niejednej trema odbiera mowę. Część czyta z kartki – to się w tym roku zdarza po raz pierwszy i nie budzi entuzjazmu jury. Również po raz pierwszy wystąpieniom kandydatek towarzyszą prezentacje multimedialne, stanowiące znakomitą okazję do pokazania nie tylko ich samych, ale również ich szkół. Klasą dla siebie jest prezentacja towarzysząca wystąpieniu Barbary Krzywdziak ze szkoły nr 82 w Krakowie.

Wybór Królowej Roku zawsze stanowi najtrudniejszą z możliwych do podjęcia decyzję jury. Wszystkie kandydatki zawsze budzą podziw i chęć obsypania ich tym, co się ma najlepszego, a Królowa Roku może być tylko jedna. Na szczęście poprzedni Przewodniczący – dyrektor Jerzy Piskor – wprowadził piękny zwyczaj ogłaszania królowych różnych cnót: wiedzy, mądrości, elegancji, gracji i innych. Dzięki temu żadna nie odchodzi bez nagrody.
W tym roku poziom wiedzy dziewcząt okazuje się wyjątkowo wysoki. Po raz pierwszy w historii konkursu wszystkie prawidłowo odpowiadają na wszystkie pytania! Trzeba dodać, że są to pytania, z którymi niejeden dorosły czciciel św. Jadwigi Królowej miałby poważne kłopoty. Ostatecznie decydują wystąpienia kandydatek. Jeżeli tytuł miałby być przyznany za najlepszy pomysł, to wydaje się, że należałoby go przyznać Małgorzacie Kosiorowskiej z Alfredówki za propozycję nakręcenia filmu o królowej Jadwidze. Jury bierze jednak pod uwagę przede wszystkim tę wewnętrzną siłę przekonania i Bożą iskrę, która pozwala kandydatkom przemawiać prosto z serca, płynnie i niewymuszenie, ze skromnością i poczuciem własnej godności, z prostotą i przekonaniem o słuszności prezentowanego programu (wszystkie programy są świetne!). Pod tym względem wybijają się: Katarzyna Secemska z ZS-P w Mysłowicach, Justyna Sajmbor z PSP w Naramie i Aleksandra Krawczyk z PG w Naramie. Ostatecznie najwięcej głosów uzyskuje Justyna (opiekunką jest Pani Profesor Alina Warszawska) i zostaje uroczyście ogłoszona Królową Roku Rodziny Szkół im. św. Jadwigi Królowej.

W wystąpieniu kończącym nasze dziewiąte spotkanie Przewodnicząca Rady Rodziny nagradza podziękowaniami wszystkich, dzięki którym tegoroczny konkurs stał na wyjątkowo wysokim poziomie i cała uroczystość wypadła tak godnie i okazale. Jeszcze „iskierka miłości”, jeszcze śpiew prześlicznego zespołu z SP nr 82 w Krakowie i – do zobaczenia Kochani! Za rok, na dziesiątym, jubileuszowym spotkaniu Rodziny Szkół Świętej Jadwigi Królowej.

Jan Pociej, Wujek Rodziny
  
 
 
LidiaKrzyżosiak 


Szkoła: G2 Malbork
Dołączyła: 19 Lis 2006
Posty: 899
Skąd: Malbork
Wysłany: Nie 19 Cze, 2016 19:38   

Witam wszystkich.
Skontaktowałam się z Piotrem. Wujek tak pięknie odniósł się do pieśni, że nie mogłam sobie odmówić i musiałam napisać o tym Piotrowi, tym bardziej że czuję się trochę matką chrzestną tego hymnu.
Piotr mieszka w Londynie.
Milo mu, że hymn się przyjął i ze Wujek wspomina go ciepło pomimo braku możności nawet krótkiej wymiany zdań podczas zlotu w Krakowie wieki temu.
Piotr robi, to co robił czyli gra i uczy grać na skrzypcach.
Prosił, żebym przekazała, że jego uczniowie niezależnie od narodowości mają obowiązek przyswajania polskiej literatury skrzypcowej i że zdają z przygotowanymi utworami państwowe egzaminy na bardzo dobre stopnie, wiec jego pracę za granicą można spokojnie uznać za propagowanie polskiej kultury muzycznej na obczyźnie.
Piotr dziękuje za przyszłe "Plurimos Annos" i ma nadzieję, że za rok będzie mógł Wujek pokazać swoje umiejętności wokalne. Może pojawi sie na naszym jubileuszowym zjeździe.
Co mogę o nim napisać?
Piotr organizuje koncerty dla FLHiP-u - fundacji charytatywnej Księżnej Renaty Sapieżyny i dla Medical Aid for Poland - z tymi dwiema organizacjami jest związany . Czasem również współtworzy tzw. "imprezy muzyczne" w londyńskiej Ambasadzie RP. Wrócił niedawno z Hiszpanii - był , w Santiago, gdzie w Katedrze Compostelańskiej i przyległym do niej klasztorze San Martín zagrał z przyjaciólmi muzykami przepiękny, podwójny koncert na 10-lecie powstania Stowarzyszenia Polaków w (hiszpańskiej) Galicji, do której kiedyś należał . Ostatnio grał tez na angielskim lotnisku albo raczej jego pozostałościach z czasów wojny, znajdujących się w Plumpton Green podczas obchodów D-day, upamiętniających polskich lotników którzy brali udział w bitwie o Anglię.
Jednym słowem dzieje się u niego dużo, a skrzypce przyrosły mu już do ramienia.

A tak naprawdę, Piotr zapomniał jakie ma hasło żeby wejść na nasze forum i musi raz jeszcze się zalogować.
Obiecał napisać muzykę do hymnu na 10 lecie, pod warunkiem że dostanie dobry tekst. Tylko kto napisze tekst?
Może jakiś konkurs ogłosimy? To całkiem dobry plan, nie sądzicie?

Pozdrawiam.
Lidka
Na zdjęciu Piotr i jego uczeń / Wieniawski brzmi w tle /

Piotr i uczeń..jpg
Plik ściągnięto 68 raz(y) 1015,71 KB

 
 
Jan Pociej 
Wujek


Wiek: 62
Dołączył: 22 Paź 2006
Posty: 352
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 20 Cze, 2016 07:41   

Lidka, dzięki za wiadomości od Brata! Serdecznie Go pozdrawiam, a Tobie jako Matce Chrzestnej tego hymnu również dzięki piękne składam.

Od dzisiaj jem przynajmniej dziesięć jajek na tydzień i ćwiczę "Plurimos annos!"

Twój -

Wuj
 
 
Joanna Borowicz 


Szkoła: SP 2 Parczew
Dołączyła: 10 Wrz 2012
Posty: 30
Skąd: Parczew
Wysłany: Pon 20 Cze, 2016 16:40   

Nie ukrywam, że z zaciekawieniem, radością i wzruszeniem przeczytałam relację Pana Jana z naszego kolejnego spotkania. Brawo. Mistrzostwo świata... I jeśli mi wolno, mam nieśmiałą propozycję: a może jako Wujek Rodziny zechciałby Pan napisać dla wszystkich dzieci w Rodzinie garść opowieści o naszej Patronce? Królowa będzie wdzięczna, a przy okazji skorzystamy z tego wszyscy... W końcu - jak by nie patrzeć Wujkowie często opowiadają bratankom i siostrzeńcom ciekawe historie :)
Pozdrowienia serdeczne.
J. Borowicz
 
 
Jan Pociej 
Wujek


Wiek: 62
Dołączył: 22 Paź 2006
Posty: 352
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 20 Cze, 2016 21:30   

Droga Pani Joanno!

Dziękuję za pochlebną recenzję (wszak większej pochwały niż "mistrzostwo świata" trudno oczekiwać) :-) . Moje wnusie lubią opowieści swojego dziadka. Może powinienem przemyśleć tę Pani sugestię? Na razie nie wiem, w co ręce włożyć, ale może za jakiś czas...

Łączę ukłony -

Wujek Rodziny

PS
Mam dla Pani ten album.
 
 
LidiaKrzyżosiak 


Szkoła: G2 Malbork
Dołączyła: 19 Lis 2006
Posty: 899
Skąd: Malbork
Wysłany: Wto 21 Cze, 2016 08:14   Od Piotra Grudnia do Rodziny

Droga Rodzino Jadwigi Wawelskiej,

Milo mi, ze znow, po latach, mam okazje do zabrania glosu wsrod Was. Postaram sie zwiezle wyrazic kilka mysli, ktore wydaja mi sie istotne w kontekscie Waszych ostatnich wpisow, zwlaszcza swietnie wladajacego piorem p. Jana Pocieja, ktoremu dziekuje za pozdrowienia i mile slowa pod moim adresem.
Ciesze sie z mozliwosci okazania radosci i satysfakcji na forum grupy Osob, ktorym wartosci zgodne z naszym etosem narodowym, kulturowym i religijnym nie sa obojetne i ktorzy maja na tyle odwagi i energii by je upowszechniac. Jak moge sie przekonac spolecznosc jadwizanska rosnie i umacnia sie. Takie "rodziny", skupiajace osoby wyznajace podobne idealy przyblizaja prawdziwe odrodzenie naszego kraju i kontynentu, a ten "renesans" jest tylko kwestia czasu. Z perspektywy tzw. "starego emigranta" (mlodego duchem!), ktory prawie dwadziescia lat swojego zycia spedzil poza granicami Polski w wielu miastach wielu krajow, widac, ze zepsuta zbytkiem, zmeczona glupota kilku straconych duchowo pokolen, sponiewierana naiwniactwem i napedzana wieloma zewnetrznymi a wstecznymi motorami Europa ma juz dosc i powoli otrzasa sie z marazmu, wraca do korzeni i chociaz ten nowy puls jest jeszcze slaby, to jednak zwieksza swoj zasieg i dynamike. Rodzino Krolowej Jadwigi; wybaczcie mi teraz gornolotne slowa, ktorych nie lubie, ale zdajcie sobie sprawe z tego, ze jestescie jakas czescia tej sily, Wasza sila zrodzi jeszcze wieksza sile, i wyda (juz wydaje!) owoce uwidocznione w dzialalnosci tych, ktorzy sa dzis dziecmi i mlodzieza, wzrastajaca na idealach przekazywanych przez Was.
Perspektywa "z zewnatrz" wydaje mi sie optymistyczna. Powstaje wiele podobnych do rodziny jadwizanskiej stowarzyszen, nie tylko na gruncie polskim czy polonijnym, lecz europejskim. Pozwole sobie wyznac, ze znam dosyc dobrze zwlaszcza dwa kraje o tradycji chrzescijanskiej, w ktorych stare rody krolewskie i ksiazece krzewily wiare w Chrystusa i Jego Swietych wsrod ludu; Hiszpanie i Anglie - kraj Sw. Jana od Krzyza i Jose Maríi Escrivy uwazam zreszta za moja druga Ojczyzne, do kraju Sue Ryder i Chestertona zas mam dzis ambiwalentny stosunek z wielu wzgledow. Ciesza mnie zwlaszcza zalozycielskie inicjatywy kulturalno-religijne w Hiszpanii, podobne do polskiego ruchu jadwizanskiego - zwlaszcza powrot weneracji wybitnej Krolowej Izabeli I Kastylijskiej zwanej Katolicka, z zasluzonej dynastii Trastámara, ktora ja sam darze od dawna szczegolna estyma, i w ktorej postaci i czynach widze wiele analogii do losu naszej Krolowej Jadwigi. Miejmy nadzieje, ze Izabela Katolicka zostanie wyniesiona na oltarze juz wkrotce.
Na osobna uwage zasluguje fakt odradzania sie Drogi Jakubowej (Camino de Santiago) - najstarszej europejskiej trasy pielgrzymkowej, prowadzacej zgodnie z tradycja "od drzwi wlasnego domu" do grobu Sw. Jakuba Apostola w Santiago de Compostela, o ktorej przed siedmioma laty pisalismy tutaj. Jest to droga pielgrzymkowa wiodaca przez cala Europe, nie tylko Hiszpanie. Ciekawostka jest, ze czesc najstarszego polskiego szlaku (Szlak Orlich Gniazd z Krakowa do Czestochowy) pokrywa sie z Camino. Droga Jakubowa spaja w duchowa calosc nasz kontynent ponad glowami politykow a czyni to o wiele trwalej niz "arterie biznesu" - autostrady.
Co zatem mozemy zrobic? - Rozpowszechniac informacje. Trzeba sie madrze otworzyc na terazniejszosc, czerpiac idealy z przeszlosci (ze sredniowiecza - jak najbardziej!!), zarazac innych naszym entuzjazmem, poznawac jezyki, podrozowac, ksztalcic siebie i innych. Zwlaszcza starsza mlodziez gimnazjalna powinno sie zachecac do podrozowania/pielgrzymowania. Ktoz nie pokochalby chodzenia po gorach, bedacych swoistymi "Katedrami", jak pisal jedyny w swoim rodzaju sp. kompozytor Wojciech Kilar, chociazby ze wzgledu na to, ze w przepieknych gorach - hiszpanskich rowniez - nie ma zasiegu wifi, laptopow, glupich gier, tego calego smietnika internetowego wypalajacego dziure w mozgu czlowieka... jest za to cisza, natura, absolut, zdrowa samotnosc, wysilek, cel i modlitwa w szumie wiatru dla tych, ktorzy jej potrzebuja.
Dziekuje bardzo za zaproszenie na Jubileusz w przyszlym roku! Postaram sie przybyc do Krakowa - miasta moich studiow a takze wciaz wielu waznych i trwalych przyjazni, jak rowniez czesciej do Was tu zagladac, choc nie moge obiecac, ze bede pisywac codziennie podobne elaboraty ze wzgledu na chroniczny brak czasu.
Kwestia piesni na przyszloroczny Jubileusz zostala podniesiona przez Lidie podczas naszej niedawnej wymiany maili. Pomyslalem, ze piesn moglaby przybrac forme staropolskiego Poloneza, nadajacego sie poza spiewem rowniez do tanca. Jesli zaakceptujecie ten pomysl - dajcie znac, prosze. Pewien schemat, konstrukt utworu chodzi mi juz po glowie (w rytmie "chodzonego", naturalnie!!).

Serdeczne pozdrowienia z Londynu. Przyjmijcie zyczenia wszystkiego najlepszego! Wybaczcie brak polskich znakow - moja komorka ma z tym problem.

Piotr
 
 
Rada Rodziny


Dołączył: 04 Sty 2007
Posty: 484
Skąd: Polska
Wysłany: Pią 24 Cze, 2016 15:14   

Jeszcze raz gratulujemy tegorocznym laureatom Statuetek Perełek i laureatom Perełek Św. Jadwigi Królowej 2016. Nagrody ufundowane przez QJF w Australii.
W kategorii dorosłych:

1. Maria Jaszczak
2. Barbara Pilas
3. Lidia Dudkiewicz, Redaktor Naczelna „Niedzieli”

W kategorii uczniowie:

Statuetki Perełki:


Kat. uczniowie liceum:
Weronika Szczepańska, kl. II, LO im. Królowej Jadwigi w Kowalu,

Kat. uczniowie gimnazjum:
Adriana Różańska, kl. III, Zespół Szkół Nr 6 w Zamościu

Kat. uczniowie szkoły podstawowej:
Julita Sikora, kl. IV, Szkoła Podstawowa nr 2 im. Św. Jadwigi Królowej w Parczewie,

Perełki:

Kat. uczniowie liceum:
- Weronika Szczepańska, kl. II, LO im. Królowej Jadwigi w Kowalu,
- Katarzyna Kucharska, kl. I, III Liceum Ogólnokształcące im. Królowej Jadwigi w Inowrocławiu,

Kat. uczniowie gimnazjum:
Karolina Bąbińska, kl. III sportowa, Zespół Szkół nr 2 im. Królowej Jadwigi w Pile,
Olga Karaś, kl. 1 b, Zespół Szkół Samorządowych Garbatka – Letnisko,
Adriana Różańska, kl. III, Zespół Szkół Nr 6 w Zamościu,

Kat. uczniowie szkoły podstawowej:
Joanna Wiktoria Jaśkowiak, kl. VI, Szkoła Podstawowa nr 2 im. Królowej Jadwigi w Jarocinie,
Iga Kierczak, kl. VI, Szkoła Podstawowa nr 82 Świętej Jadwigi Królowej Polski w Krakowie,
Beata Kurek, kl. VI, Szkoła Podstawowa im. św. Królowej Jadwigi w Rabie Wyżnej,
Julita Sikora, kl. IV, Szkoła Podstawowa nr 2 im. Św. Jadwigi Królowej w Parczewie,
Kamila Trembowska, kl. VI, Szkoła Podstawowa nr 50 im. Świętej Jadwigi Królowej Polski w Białymstoku.


Rada Rodziny składa serdeczne podziękowanie za udział w święcie naszej Patronki św. Jadwigi Królowej w dniu 8 czerwca 2016r. :
Szanownej Pani Konsul Generalnej Węgier dr Adrienne Körmendy,
Siostrom Jadwiżankom,
Członkom Sodalicji św. Jadwigi Królowej w Krakowie
Redaktor Naczelnej Niedzieli Małopolskiej Sz. P. Marii Fortuna- Sudor
Sz.P. dyrektor Pani Ewie Jadach
oraz delegacjom szkół:

KLH Otwock
LO Inowrocław
LO Kowal
ZS w Juszczynie
ZS w w Klęczanach
ZS w Klimontowie
Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 3 w Mysłowicach
ZS nr 2 w Pile
ZS w Suchej
ZS Szczyrk
ZS w Żegocinie
SP Parczew
Gimnazjum w Garbatce - Letnisko
Gimnazjum nr 1 Malbork
Pub. Gimnazjum w Naramie
Gimnazjum i SP w Rybnej
Gimnazjum w Widełce
Gim. Nr 6 w Zamościu
SP Alfredówka
SP 50 Bialystok
SP Dulowa
SP nr 2 Jarocin
SP Kaszów
SP 82 Kraków
SP 155 w Krakowie
SP Kornatka
SP w Lisiej Górze
SP w Lusinie
SP w Maćkówce
SP w Naramie
SP nr 50 w Warszawie
SP w Winiarach
SP Zarzecze Duże
_________________
Rada Rodziny Szkół im. Św. Jadwigi Królowej
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group